rómk&tómk

 

Czile miesący temù ma z Tómkã Fópką ùdbalë so wëdac w grëpie najé felietónë, chtërné tam-sam ju bëłë drëkòwóné w rozmajitëch gazétach.
Hewò, przëszedł czas, że naju ùdba całã sã stała.
Kążeczka pt. „Rómka&Tómka Kôrbiónka. Z felietónowi pòlëcë” wëdónô òsta bez Wëdôwiznã Region z Gdinie.
Czëtińcowie nalézą w ni 40 felietónów – pò 20 na głowã kòżdégò autora, wëmãglónëch wedle alfabeticzny rédżi. Chto je czekawi mùszi sprawdzëc na kùńcu ksążeczczi, chto jaczi tekst mô napisóné.
Serdeczno bédëjã!

Pomerania nr 5/2010

II. Pożegnania ofiar katastrofy

III. Nocny powrót z morza do portu w Jastarni

IV. Reklama: KOWAL – Kaszubski Ośrodek współpracy i Aktywności Lokalnej

1. Artur Jabłoński, Pan Marszałek
Nie pamiętam, żebym zwracał się do Macieja Płażyńskiego inaczej niż per Panie Marszałku.
Tak naprawdę poznałem go w czasach, gdy został Marszałkiem Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej w 1997 roku. W wyborach parlamentarnych triumfowała Akcja Wyborcza Solidarność, a Maciej Płażyński zdobył największą liczbę głosów spośród wszystkich wybranych wówczas posłów. Wtedy nie był jeszcze członkiem Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego. W nasze szeregi wstąpił nieco później, po roku milenijnym, gdy prezesem ZKP był Brunon Synak, który osobiście wprowadzał Płażyńskiego w zrzeszeniowe niuanse. Wtedy już znaliśmy go wszyscy. Continue reading “Pomerania nr 5/2010”

Pomerania nr 4/2010

II. Dzień Jedności Kaszubów (zdjęcia Beata Sulicka i Michał Koss)

III. Nad morzem (zdjęcia Ewa Kownacka)
2. Od redaktora
Podobnie jak w inne święta, które gromadzą rodziny przy wspólnych stołach, także w Wielkanoc odwołujemy się, bardziej niż na co dzień, do tradycji. W różnym stopniu, nasileniu, ale trudno sobie wyobrazić te dni bez życzeń, święconki, barwionych jajek, obfitego śniadania, ukrytych, ku uciesze dzieci, zajączkowych prezentów czy poniedziałkowego dyngusa. Odwołujemy się do tradycji, ale przypominane z takiej okazji bogactwo dawnych zwyczajów, obrzędów (czyni to w tym numerze Andrzej Busler) uzmysławiają, jak wiele naszej pomorskiej tradycji pozostało już tylko na kartach książek i ewentualnie w pamięci najstarszych osób. Jak mało, coraz mniej, z tego skarbca czerpiemy. A jeśli już to w karykaturalnej formie, jak to bywa w przypadku oblewania kubłami wody osób idących do kościoła, w miejsce sympatycznego dëgowania gałązkami brzozy lub jałowca.
Edmund Szczesiak
Continue reading “Pomerania nr 4/2010”