Pomerania 10/2011

II Najpiękniejsze bajki i baśnie kaszubskie
III Seven Senses of Kashubia
IV Pòtkanié żeglôczów w Gdinie

2. Od redaktora
Powiada się, że czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał. A także – czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci… Przysłowia lub ich modyfikacje są mądrością nieprzemijającą. Można je współcześnie odnieść choćby do obcowania z książką.
Z raportu Biblioteki Narodowej wynika, że w 2010 roku aż 56 proc. Polaków nie przeczytało żadnej książki. Obejrzeli za to zapewne dziesiątki seriali, a młodzież tysiące filmików na youtube. Jakie czasy, takie sposoby narracji i zaspokajania zainteresowań oraz obcowania z kulturą. A jednak… Wiem po sobie, że gdyby nie miłość mojego ojca, z zawodu księgowego, do książek (mówiono o nim w Kartuzach, że wyczytał całą bibliotekę powiatową, i jeszcze więcej), zamiłowanie, które i mnie się udzieliło, chyba nie mógłbym, jako absolwent politechniki, uprawiać zawodu, w którym nie tylko na początku jest słowo, ale i przez cały czas. Swoich studentów, uniwersyteckich adeptów dziennikarstwa, przekonuję z kolei, że „nie ma pisania bez czytania”. Bo nie ma bogatego języka bez sięgania po opowiadania Czechowa, powieści Tołstoja czy Conrada oraz wielu innych pisarzy. A także po reportaże naszych tuzów dziennikarsko-pisarskich: Wańkowicza, Pruszyńskiego, Kapuścińskiego.
Dlaczego o tym piszę, i to z odrobiną ekshibicjonizmu? Otóż w związku z chwalebną akcją ZKP „Kaszubskie Bajania”, zainaugurowaną na odnowionym rynku w Kościerzynie i połączoną z promocją płyty, zawierającej najpiękniejsze bajki i baśnie kaszubskie, czytane w rodnej mowie przez tak znane osoby, jak Joanna Kurowska, Danuta Stenka czy Maciej Miecznikowski.
Pomysł, żeby prezentować bajki najmłodszym, nie jest nowy. Była wcześniej kampania „Cała Polska czyta dzieciom”, oparta na założeniu, że gdy one jeszcze nie znają alfabetu, ale już obcują z pięknym słowem czytanym im przez innych, to zapamiętują, skąd to słowo dobiega: z książki!
Żeby język kaszubski odżył, zarówno w mowie, jak i na piśmie, trzeba go uczyć w szkołach i na kursach, ale także od kołyski.
Czemu niech służy dołączona do tego numeru „Pomeranii” płyta!
Edmund Szczesiak

Continue reading “Pomerania 10/2011”